Pytania i Odpowiedzi

Q: Czym dokładnie ma być Szkatułka i dlaczego miałbym w ogóle chcieć stworzyć własną?

A: Szkatułka to zadbana, niewielka, i bardzo intymna przestrzeń w Internecie, w której chcesz przechować różne swoje niematerialne skarby, myśli, notatki, nigdy nie wydane nowele i wiersze, a także listy, które nie zostały wysłane na czas. Może zwłaszcza to ostatnie. Więcej informacji tutaj.

Q: Skąd mam wiedzieć co ewentualnie umieścić w mojej Szkatułce i kiedy?

A: To dobre pytanie. Szkatułka pomoże Ci znaleźć dobre odpowiedzi, ale wcześniej pomoże Ci też zadawać dobre pytania. Nawet jeśli nigdy jej nie założysz, albo jeśli pozostawisz ją pustą.

Q: Czy jesteś pewien, że Szkatułkę zakłada się za życia?

A: Jak najbardziej za życia, o ile to możliwe. Rzecz chyba w tym, by nie mylić Szkatułki z urną na nasze prochy, które oddajemy po śmierci ziemi, z której się narodziliśmy. Szkatułka jest tym, co oddajemy żyjącym, więc jej miejsce jest pośród żywych, i stąd lepiej zadbać o jej zawartość jeszcze za życia.

Q: Czym się różni Szkatułka stworzona za życia od tej utworzonej po śmierci?

A: Być może niczym szczególnym, ale za życia to pewnie zależy od osobowości autora, a po śmierci, od gotowości i pomysłowości jego bliskich i przyjaciół. Oczywista różnica zawsze będzie wynikała ze zmiany perspektywy, gdy księga życia jest zamknięta i autor niczego od siebie już nie dopowie, więc wszystko zależy od innych, dla których może się to okazać zbyt trudne, a nawet niemożliwe, przynajmniej przez pewien czas – trudno powiedzieć, jak długi. Dlatego, o ile to możliwe, lepiej nie zostawiać tego trudnego zadania bliskim i podjąć je samodzielnie, jeszcze za życia.

Q: Nie sądzisz, że możesz mieć problem z popularyzacją takiego pomysłu? Ludzie odruchowo unikają tematu śmierci, chyba, że śmierć kogoś innego zaprowadzi ich na cmentarz, z którego jednak czym prędzej i tak udadzą się na niekoniecznie smutną stypę, a następnie biegiem z powrotem do życia.

A: Czyżbyś właśnie odkrył jedną z głównych idei stojących za tym projektem? Poza tym, Szkatułka to nie jest schowek na smutek. To skrytka na wszystko, co subiektywnie ważne w Twoim życiu – o ile tylko zechcesz się tym podzielić. Szkatułka nie jest o śmierci, jest o życiu.

Q: Czy masz jakieś sugestie odnośnie stosownej postaci i zawartości Szkatułki utworzonej po czyjejś śmierci?

A: To bardzo delikatna materia i raczej indywidualna sprawa, zależna od wrażliwości, wyobraźni i twórczych możliwości bliskich i przyjaciół. W moim odczuciu taka Szkatułka powinna być wyłącznie o życiu. Wiemy przecież, że się skończyło, ale nie celebrujemy tego końca, celebrujemy życie i pielęgnujemy to, co o nim pamiętamy. Dlatego moim zdaniem Szkatułka nie powinna pełnić roli księgi kondolencyjnej, wpisu encyklopedycznego jak w wikipedii, archiwach IPN, czy albumu z fotografiami z pogrzebu. Absolutnie nie. To z pewnością duże twórcze wyzwanie dla bliskich i przyjaciół, którzy podejmą się takiego zadania. Jego realizacja może jednak zająć wiele lat.

Q: Przecież takie pamiątki to prywatna sprawa, a nie coś do publikacji i swobodnego kopiowania w necie?

A: To zależy. Nie wiem, co w niej umieścisz. Szkatułka nie powinna jednak starać się całkowicie zastąpić innych form przekazywania pamięci o nas kolejnym pokoleniom. Ma być raczej pomocą, dla niektórych uzupełnieniem, alternatywą, ale dla jeszcze innych może się okazać jedynym sposobem na zachowanie pamięci, np. gdy nie mamy dzieci, albo z różnych powodów nie możemy liczyć na swoje dawne środowisko. Nie byłoby jednak dobrym pomysłem powierzanie Szkatułce sekretów, czy spraw, które nie powinny być ot tak podane do publicznej wiadomości. Rzecz wymaga wyczucia, wyobraźni i świadomości czym Szkatułka może być, i jaką rolę pełnić. I dla kogo.

Q: Jak można Internet traktować jako dobre miejsce na Szkatułkę? Idea ciekawa, ale może jednak offline?

A: Myślę, że za 20-30 lat nikomu nie przyjdzie do głowy tego rodzaju wątpliwość czy rezerwa wobec Internetu. Za 50 lat nie będzie już nawet można oddzielić tego co dziś nazywamy Internetem, od tzw. rzeczywistości offline. Czy to się nam teraz podoba, czy nie, tak to będzie najpewniej wyglądać, więc lepiej się na to przygotować.

Q: W czym Szkatułka jest lepsza od tradycyjnego bloga typu Wordpress?

A: Szkatułka musi być odporna na upływ czasu, i to czasu liczonego w dekadach i pokoleniach. Dlatego nie możemy polegać na technologii, która wymaga bazy danych, dostępności PHP i temu podobnych narzędzi, które ciągle się zmieniają, wymagają uaktualnień ze względów bezpieczeństwa, i jako takie nie mogą być nigdzie hostowane bezobsługowo przez nieograniczony czas. Szkatułka nie wymaga żadnego systemu CMS, bazy danych, ani niczego w rodzaju PHP. To statyczne pliki HTML, które można archiwizować, przenosić i hostować gdziekolwiek, a jedynym wymogiem jest dostępność dowolnego serwera WWW.

Q: Od kiedy będzie można zakładać Szkatułki?

A: W zasadzie można już teraz - wystarczy założyć konto na Github.com, sklonować stronę projektu klikając na “Fork” w prawym górnym rogu, następnie wejść na Prose.io i tamże autoryzować dostęp do swojego konta na Github. Następnie pozmieniać treść, czy też usunąć istniejące wpisy i stworzyć własne. Jednak dopóki nie opublikuję instrukcji obrazkowej (w ciągu paru tygodni), samodzielne zarządzanie Szkatułką może wymagać kilku porad. Odważni i niecierpliwi mogą już teraz pisać na mem@tkm.cc

Q: Skoro Szkatułka to proste pliki HTML, to do czego tu Github i Prose?

A: Mimo, że Szkatułka zbudowana jest ze statycznych plików HTML, do ich tworzenia i aktualizacji potrzeba czegoś, co pozwoli to robić bez żadnego szkolenia czy dodatkowych narzędzi i oprogramowania. Optymalnie wszystko co trzeba, powinno się dawać łatwo zrobić przez dowolną przeglądarkę WWW. I tutaj Prose zapewnia okienko do tworzenia i edycji treści, a Github zajmuje się generowaniem gotowych plików HTML z wykorzystaniem prostych szablonów. Dodatkowo, Github pozwala na zachowanie precyzyjnego dziennika edycji, dzięki któremu wiadomo kto, kiedy i jaką zmianę wprowadził (tutaj przykład do wglądu), co jednocześnie zapewnią funkcję przywracania poprzednich wersji, gdyby zaszła pomyłka przy edycji (tzw. Undo). Oznacza to także, że ani Prose ani Github nie są niezbędne Szkatułce do przetrwania. One są po prostu użyteczne przy jej tworzeniu i aktualizacji.

Q: A co jeśli ludzie okażą się zbyt leniwi lub bojący, by zakładać Szkatułki?

A: Myślę, że Szkatułki przez wiele lat będą niezwykle elitarnym zjawiskiem, w dobrym tego słowa znaczeniu, właśnie ze względu na konieczność pokonania paru trudności - technicznych, emocjonalnych, może nawet duchowych, a przy tym bez możliwości skorzystania z niepotrzebnych ułatwień czy automatyzacji. Ma być trochę trudno. To co przychodzi zbyt łatwo, zwykle nie jest warte czyjejkolwiek uwagi.

Q: Czy to znaczy, że Szkatułki zawsze będą rzadkim zjawiskiem?

A: Któż to może wiedzieć? Myślę jednak, że zaczną być popularne, gdy pokolenie, które dorastało w pierwszych latach globalnej popularności Facebook-a, Twittera, Tumbrl-a itp serwisów, przekroczy pięćdziesiątkę, i Pan Bóg zacznie wzywać do siebie z ich półki. To jeszcze kawał czasu.

Q: Czy będzie coś w rodzaju centralnego rejestru Szkatułek?

A: Nie, choć dysponenci poszczególnych Szkatułek mogą przecież linkować siebie nawzajem. Szkatułki nie mają jednak żadnego mechanizmu/automatu do wzajemnego linkowania - linki trzeba wstawiać ręcznie. Linki takie mogą być odwzajemniane, ale nie muszą. Dysponent Szkatułki może takie linki umieścić na podstronie i podzielić na dowolne kategorie, jak: rodzina, przyjaciele, znajomi itp.

Q: Czy przewidujesz jakiś rodzaj usług dedykowanych dysponentom Szkatułek?

A: Nic takiego nie ma w planach. Projekt jest całkowicie niekomercyjny, oparty wyłącznie na oprogramowaniu i idei Open Source. Całość będzie na tyle łatwa do obsługi, że większość ludzi poradzi sobie samodzielnie, a ci, którzy będą potrzebowali pomocy czy podpowiedzi, będą mogli liczyć na sąsiedzką pomoc innych, przy czym na początku każdy może zwracać się o taką pomoc do mnie, pisząc choćby na maila: mem@tkm.cc

Q: Co oznacza ta dziwna nazwa czy skróty w adresie projektu?

A: W końcu ktoś zadał porządne pytanie! Tak serio, to ‘mem’ można rozwinąć jako ‘memory’, ‘memoir’ lub ‘memorial’, zależnie od sytuacji i kontekstu. Natomiast ‘tkm’ może być rozwijane jako ‘Te Quiero Mucho’ (Spanish for I Love You So Much), a ‘cc’ można odczytać jako ‘do wiadomości’, czy też ‘podaj dalej’.