Szkatułka

Feb 10

Czym dokładnie ma być i dlaczego miałbyś w ogóle chcieć stworzyć własną?

Czy to blog? Pamiętnik? Archiwum fotografii? Archiwum nagrań audio i video? Pretekst do linkowania do dowolnych innych Szkatułek?

Czy może prywatna kapliczka, osobisty konfesjonał, albo, co gorsza, prywatne kino lub prywatna piwniczka na dobre wina do smakowania w gronie dobrych znajomych?

Odpowiedź będzie prosta, choć trochę dziwna. Szkatułka ma być trochę każdą z tych, lub podobnych rzeczy, a jednocześnie żadną z nich.

Szkatułka to zadbana, niewielka, i bardzo intymna przestrzeń w Internecie, w której chcesz przechować różne swoje niematerialne skarby, myśli, notatki, nigdy nie wydane nowele i wiersze, a także listy, które nie zostały wysłane na czas. Może zwłaszcza to ostatnie.

Trochę inaczej niż zwykle

By Szkatułka mogła pełnić takie funkcje, musi spełniać pewne warunki techniczne i użytkowe.

  1. Co najdziwniejsze, Szkatułka nie powinna mieć opcji komentowania. Pamiętaj, że Szkatułka jest na widoku publicznym, przyciągając tak chcianą, jak i niechcianą uwagę. Uwierz mi, naprawdę nie chcesz budzić się w środku nocy z myślą, czy ktoś przypadkowy lub, co gorsza, nieprzypadkowy, nie dopisał czegoś głupiego lub niestosownego. Jak ktoś chce się wypowiedzieć, niech napisze maila, ćwierknie na Twitterze lub Facebooku. A jeszcze lepiej niech zadzwoni i pogada. A jeszcze lepiej niech zaprosi na rodzinny obiad, czy kolację u przyjaciół. Jakoś tędy, w każdym razie.

  2. Szkatułka musi dawać się klonować w całości, jednym (słownie: jednym!) kliknięciem myszki czy trackpada, i to przez kogokolwiek. To jedyny sposób, by była niezniszczalna, a przez to wieczna. Jeśli trochę Cię ta funkcja wieczności i łatwości replikacji niepokoi, widać jesteś jeszcze zbyt młody/młoda, by myśleć o własnej Szkatułce, po prostu.

  3. Szkatułka musi być łatwa w obsłudze przy pomocy dowolnego urządzenia typu: komputer biurkowy, tablet czy telefon z ekranem dotykowym. No i musi być łatwa w transporcie, na ewentualność gdyby trzeba było kiedykolwiek zmieniać serwis hostujący Twoją Szkatułkę, dodajmy, hostujący za darmo i bez reklam. Tu procedury związane z tzw. Legacy Management muszą być jasne, zrozumiałe, i do zastosowania w każdej chwili i miejscu.

Ta lista będzie rozwijana. Dla kontekstu: How to Digitally Avoid Taking It to the Grave

Co trzeba zrobić

Najbardziej zaskakujące w tym projekcie jest to, że wszystkie jego składniki już istnieją, i to od dość dawna. Jedyne czego brakowało do tej pory, to, jak to zwykle bywa:

  1. Idei zastosowania i połączenia istniejących części w całość. Najlepiej w taką całość, która będzie działać bez pomocy serwisantów.
  2. Prostej i zrozumiałej dla każdego instrukcji obsługi. Czyli prostej i zrozumiałej dla normalnych ludzi, a nie tylko dla mnie, prawda.
  3. Długofalowej i cierpliwej zachęty poprzez działający przykład. Najlepiej w tej roli sprawdzi się inicjator projektu, prawdopodobnie.

To naprawdę krótka lista.

Gdzie jesteśmy teraz

Pierwszy punkt już mamy, choć szczegóły nadal wymagają udokumentowania i opisania, tak, by każdy mógł to dzieło podjąć niezależnie ode mnie (you know, The Bus Factor).

Drugi punkt jest zasadniczym celem i zadaniem niniejszej strony projektu, i powinien być zrealizowany w ciągu paru tygodni.

Trzeci punkt realizuje się już od momentu powstania niniejszej strony i dania o niej znać kilku najbliższym przyjaciołom, mailowo, lub przez Facebooka.

Projekt uznam za udany, gdy co najmniej trzy osoby (poza mną) założą swoje własne Szkatułki i będą nad nimi pracować przez co najmniej trzy miesiące.

Po tym czasie Szkatułka staje się w zasadzie samowystarczalna i można ją odwiedzać, linkować, czy w dowolny inny sposób pielęgnować, ale już bez dalszej pracy, która jest konieczna tylko na samym początku, a później zupełnie opcjonalna.

Subscribe via RSS